Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji uług
zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

[x] Zamknij

Logowanie

hasło:
zapamiętaj mnie

Szukaj

Osowskie ulice mogłyby być przestrzenią publiczną

Małgosia Biernat, 2015-02-01

Zarówno z codziennych obserwacji, jak i wszelkich badań ankietowych wynika, że Osowa to dzielnica uzależniona od samochodów. Dlatego kwestia budowy, remontu dróg budzi wśród mieszkańców tak wiele emocji.

A co w tej sprawie zmieni się w najbliższym czasie?
Jakie są plany inwestycyjne w dzielnicy, a także w jej sąsiedztwie?

Odpowiedzi na te pytania były częścią kolejnego osowskiego spotkania z cyklu „Quo vadis, Gdańsku?”. A co najważniejsze, omówiony został także wpływ tych inwestycji na zmiany, które w ich wyniku zajdą w naszej dzielnicy.

Osowianie jeżdżą samochodem do pracy, samochodem zawożą swoje dzieci do szkoły i zajęcia pozalekcyjne, używając samochodu, robią zakupy, odwiedzają kina, teatry, znajomych. W samochodach stoją codziennie w korkach niszczą je na dziurawych drogach. Ba! Są nawet tacy, którzy serwują w nich swoim dzieciom obiad! Jednak nie porzucają korzystania ze swoich pojazdów na rzecz innych rozwiązań, bo w tej chwili większość z nich uważa, że - mimo wszystko - jest najkorzystniejszy środek lokomocji.

Aby polepszyć sytuację komunikacyjną nie tylko Osowy, ale całego miasta (nie mówiąc o kraju), można wybrać dwie drogi: budować nowe trakty lub inwestować w takie rozwiązania, które wpłyną na zmianę przyzwyczajeń, zmianę stylu życia mieszkańców. A wydaje się nawet, że w obecnej chwili oba kierunki inwestycyjne powinny być realizowane równolegle.

Co czeka osowian?

Uruchomienie Pomorskiej Kolei Metropolitalnej miało skomunikować region tak, aby jego mieszkańcy przesiedli się na kolej i zrezygnowali z korzystania z samochodów. W konsekwencji - mniejsza ilość pojazdów miałaby odkorkować ulice. Czy tak się stanie?

Spójrzmy na tę kwestię "okiem osowianina"...

Już na pierwszym spotkaniu konsultacyjnym przed podjęciem ostatecznej decyzji o budowie "drugiej SKM-ki" uczestnicy pokazali, że niezwykle ważne będzie to, jak daleko od ich domu będzie się znajdował przystanek kolejki. Jasne też się stało, że "Osowa Kielnieńska (Północna)" jest najlepszą lokalizacją ze względu na łatwy dojazd zarówno osowian, jak ich mieszkańców Chwaszczyna i okolic. Jednak inwestorzy wybrali rozwiązanie najtańsze - istniejącą stację Gdańsk - Osowa, która leży na uboczu dzielnicy. Dojazd do niej prowadzi ul. Barniewicką - drogą o małej przepustowości, brakuje ścieżki rowerowej. Planowany parking nie pomieści zbyt wielu samochodów, a sieć połączeń autobusowych jest uboga.        

Częstotliwość kursowania wg zapowiedzi to 30 min., ceny biletów nie są znane i nie zapowiada się, że powstanie wspólny bilet na różne środki lokomocji. A właśnie te czynniki mogą sprawić, że PKM-ka nie będzie się cieszyć powodzeniem wśród osowian. Jej popularyzacji nie pomoże także zapowiadana likwidacja linii 210, której trasa częściowo pokrywa się z linią kolejową. Wielu mieszkańców zapowiada, że jeżeli nowy środek lokomocji będzie np. zbyt drogi, wybiorą dojazd autobusami ul. Spacerową lub wyciągną z garażu samochód...

W ten sposób PKM-ka nie spełni oczekiwań zarówno inwestorów, jak i mieszkańców. Chyba że za kilka lat, bo - jak zapewniają prowadzące spotkanie - przystanek "Osowa Kielnieńska" został wpisany do planów miejskich.

 

Największa inwestycja drogowa planowana w Osowie to Nowa Kielnieńska. Ulica poprowadzona równolegle, na północ od ul. Kielnieńskiej, a będąca częścią drogi, zaczynającej się Tunelem pod Martwą Wisłą, biegnącą Drogą Zieloną poprzez Tunel pod Pachołkiem Nową Spacerową do Obwodnicy Trójmiejskiej. Tutaj zaczynałaby się Nowa Kielnieńska, a kończyłaby się w Węźle Chwaszczyno tuż pod masztem telewizyjnym, gdzie "wpadałaby" także Trasa Kaszubska i Obwodnica Metropolitalna Trójmiasta. Wymienione drogi stanowią część tzw. ramy komunikacyjnej Gdańska.

O planach związanych z budową Nowej Kielnieńskiej informowaliśmy w artykułach z 2011 roku:

Zgodnie z założeniami Nowa Kielnieńska odciążyłaby istniejącą "przelotówkę" od ruchu tranzytowego. Ruch na Kielnieńskiej zmalałby, jednak utraciłaby też swoją kategorię, co wiąże się z mniejszą dbałością o jej stan (może być gorzej?!). Trzeba więc wypracować kompromis!

Rewitalizacja "starej" Kielnieńskiej powinna być częścią inwestycji pod nazwą "Nowa Kielnieńska", co oznaczałoby, że powstanie nowej drogi będzie połączone z gruntownym remontem, a wręcz przebudową istniejącej obecnie tak, aby zyskała nową funkcję i stanowiła nową wartość dla mieszkańców.

Co to oznacza?

Nowa Kielnieńska ściągałaby ruch tranzytowy, a ruch na "starej Kielnieńskiej" uległby znacznemu spowolnieniu, stałaby się wewnętrzną drogą dzielnicy, a mogłaby nawet stanowić jej nowe centrum. Pod warunkiem jednak, że zarówno mieszkańcy, jak i władze miasta zmienią myślenie o tym, co to znaczy "wyremontować ulicę"... Do tej pory takie działanie ograniczało się do położenia nowej nawierzchni i ułożenia nowych płyt chodnikowych.

Nie o to chodzi!

Obecnie ulice są tylko betonowo - asfaltowymi drogami dojazdowymi, a mogą stać się przestrzenią publiczną, platformą kontaktów sąsiedzkich. Aby tak było, potrzebne jest inne spojrzenie - wypracowanie mikrostrategii (--->Mikrostrategia - czym jest dla dzielnicy?). Przecież "stara" Klielnieńska wraz z szerokim pasem terenu do niej przylegającym to mogłaby być w przyszłości nie tylko ulica z chodnikami, ścieżką rowerową, ale także może z ciekawie wkomponowaną zielenią, ścieżkami spacerowymi, urządzeniami do zabaw dla dzieci. A gdyby tak wzdłuż Kielnieńskiej powstały kiedyś małe restauracje, kawiarnie, kluby z tzw. ogródkami? Oznaczałoby to, że rewitalizacja tego rejonu oprócz zaspokojenia potrzeb społecznych osowian stałaby się impulsem do rozwoju dzielnicy, zaktywizowania przedsiębiorczych mieszkańców, do tworzenia nowych miejsc pracy.

 Zmieńmy myślenie!
                                 Wymagajmy więcej!
                                                                 Odważmy się!

 

--->więcej zdjęć

 

Wcześniej pisaliśmy...

 

 Fundusze na przeprowadzenie projektu pozyskała Gdańska Fundacja Innowacji Społecznej z Oruni.  W naszej dzielnicy partnerami społecznymi projektu są:

  • Rada Dzielnicy,
  • Stowarzyszenie "Nasza Osowa",
  • Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 2.

Zapraszamy wszystkich chętnych do udziału w projekcie!

Jeśli chcesz wziąć udział w warsztatach napisz lub zadzwoń:
kalwas1@gmail.com ; kom. 504 15 94 91

Osowskie warsztaty w ramach projektu „Quo Vadis, Gdańsku” odbędą się 16.04.15., 11.06.15. (czwartek)
o godz. 18:00 w ZSO nr 2, ul. Wodnika 57 w Osowie.

 


 Projekt realizowany w ramach programu Obywatele dla Demokracji, finansowanego z Funduszy EOG3.

Więcej na temat projektu "Quo vadis, Gdańsku? Mieszkańcy planują swoje miasto" na stronach: https://www.facebook.com/mieszkancyplanuja oraz http://gfis.pl