Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji uług
zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

[x] Zamknij

Logowanie

hasło:
zapamiętaj mnie

Szukaj

Małgorzata Chmiel o Trasie Kaszubskiej

małgorzata chmiel, 2009-02-18

Szanowni Państwo,

Czytam, czytam Państwa wypowiedzi na portalu osowa.com. Są emocjonalne, i takie powinny być. Zadają Państwo mi tam pytania, na które, choć w części postaram się odpowiedzieć w tym artykule, przekazując kilka bezstronnych informacji nt. planowanego

PRZEBIEGU TRASY KASZUBSKIEJ:

Pamiętają  Państwo dyskusje sprzed kilku lat na temat przebiegu tej trasy, nazywanej wtedy Trasą Lęborską. Miała ona biec po obrzeżach Osowy, od  węzła Wysoka skrajem lasu, przez Kukawkę do Chwaszczyna. Planowano, jako jej ciąg dalszy, realizację docelowego przebiegu Nowej Spacerowej, biegnącej z Osowy do leśniczówki śladem obecnej, a dalej odgałęziającej się w kierunku Sopotu pod wzgórzem Pachołek i wylatującej na Grunwaldzką w miejscu jej skrzyżowania z Czyżewskiego.

Rady miast Gdańska i Sopotu uchwaliły nawet stosowne miejscowe plany zagospodarowania tej Nowej Spacerowej.

Jest to jedyne sensowne rozwiązanie komunikacyjne  dla Osowy, inaczej zawsze będziemy stać w korkach.  Równie ważne jest  to, że odciążyłoby to rozjeżdżoną samochodami, stojącymi głównie w korkach,   Starą Oliwę.

Poza tym poprowadzenie tej trasy w tym miejscu odciążyłoby przeładowaną ulicę Kielnieńską do Chwaszczyna (przejęłaby cały ruch tranzytowy). Na wąskiej Kielnieńskiej właściwie cały dzień mamy duży ruch i korki ponad miarę.

No, ale tego już nie będzie, bo oprotestowano ten przebieg Trasy Lęborskiej. Mimo, że był nanoszony w planach od ok. 30 lat.

Obecnie GDDKiA przedstawia nam 3 inne warianty.....też niestety wszystkie są oprotestowane: do węzła w Wielkim Kacku, w Owczarni i w Matarni. Nie będę ich opisywała, bo pewnie Państwo już je doskonale znacie po akcji zbierania podpisów poparcia lub sprzeciwów.

Interesuję się tym tematem od początku i boję się tylko, że będzie jak z tą ul.Koziorożca.....z powodu protestów pieniądze rozpłynęły się na inną, równie ważną ulicę w Gdańsku..........

 

Byłam na prawie wszystkich spotkaniach i Klukowie, i w Matarni. Też z  mieszkańcami Osowy i Owczarni. Na tych spotkaniach ,i nie tylko, mieszkańcy zaproponowali jeszcze jedną wersję przebiegu tej trasy: włączenie na południe w Straszynie, w węzeł do którego z drugiej strony będzie się wbijać przyszła Obwodnica Południowa Gdańska. Uważają, ze ta wersja nie wywołuje protestów.

Otóż rozeznałam dokładnie tę opcję przebiegu i okazało się, że :

1.       Rozpatrywane jest opracowanie koncepcji takiej drogi, ale jako fragmentu tzw. Obwodnicy Metropolitalnej biegnącej z okolic Chwaszczyna do Trasy Kaszubskiej i półkolem w okolicach Straszyna wlatuje do Obwodnicy Południowej. Miałaby to być droga klasy ekspresowej, łącząca półkolem obwodnicę Południową z odcinkiem drogi krajowej nr.20 (od Wielkiego Kacka do Żukowa).

Jest to więc dodatkowe, zupełnie niezależne rozwiązanie od Trasy Kaszubskiej.

2. Mało tego, stawiając na  ten wariant, a resztę oprotestowując, mówimy, że w ogóle nie chcemy Trasy Kaszubskiej, bo  według GDDKiA przygotowanie tej, nowej koncepcji jest tak odległe czasowo (ze względów na przetargi), że pieniądze na tę trasę rozmyłyby się na inną, równie ważną drogę w Polsce.

Wszyscy uważamy, że  Trasa Lęborska-Kaszubska jest bardzo potrzebna, byleby nie pod naszym domem. Ja to rozumiem, ale gdzieś trzeba ją poprowadzić. Proszę więc o rozważenie takiej możliwości.

 

Mają Państwo rację (pisząc na osowa.com), że niedługo Klukowo, Barniewice, Owczarnia będą ogromnymi dzielnicami, nie polami uprawnymi. Choć pewnie wszyscy wolelibyśmy spokój, ciszę i las. I pewnie z tego powodu wyprowadzaliście się Państwo do np. Osowy.

 

 Chciałabym jeszcze  przypomnieć, że to nie my, radni, podejmujemy decyzje w sprawie przebiegu Trasy Kaszubskiej. Kilka lat temu, kiedy trwała dyskusja nad Trasą Lęborską, mieliśmy coś do powiedzenia, bo GDDKiA wytyczała jej przebieg  w procedurze miejscowego planu zagospodarowania. A te plany uchwala Rada Miasta.

Obecnie GDDKiA wytycza jej przebieg w procedurze wywłaszczania pod inwestycje celu publicznego. A do tego nie potrzeba uchwalać planu przebiegu drogi

Ale na pewno GDDKiA powinna  wziąć pod uwagę czynniki ekonomiczne jej budowy (ilość i cenę wywłaszczeń), ale przede wszystkim ilość protestów. Wierzę, że poprowadzą tam, gdzie jest ich najmniej.