Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji uług
zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

[x] Zamknij

Lębork: Trasa Kaszubska warunkiem rozwoju

2009-02-10

Sprawdziliśmy proponowane przez drogowców warianty planowanej ekspresówki z Trójmiasta do Słupska. Przepytaliśmy też mieszkańców całego regionu. Wniosek: Trasa Kaszubska ma zwolenników niemal wszędzie, choć nie są oni tak krzykliwi jak protestujący.

Jeszcze w ub.r. budowę drogi ekspresowej S6 z Gdańska do Słupska planowano na lata 2012-2015. Wszystko zmieniło się jesienią, gdy rząd podjął decyzję o przyspieszeniu realizacji projektu - budowa ma ruszyć w 2011 r., a cała trasa będzie gotowa dwa lata później. Efekt - wzmożona fala protestów.

Warianty są trzy. Pierwsza opcja to połączenie obu dróg w Wielkim Kacku, gdzie obecnie znajduje się węzeł obwodnicy i ul. Chwaszczyńskiej. Przewiduje wyburzenie kilkudziesięciu budynków okolicy Szemudu i Chwaszczyna. Wariant drugi łączy się z obwodnicą w Owczarni - ok. 200 m na południe od istniejącego węzła przy sklepie Selgros. W tym przypadku wyburzeń w rejonie Trójmiasta nie będzie praktycznie w ogóle, a odległość od południowych zabudowań Osowej wyniesie minimalnie 450 m. Wariant trzeci kończy się w Matarni, na istniejącym węźle obwodnicy i ul. Słowackiego. Ta opcja budzi najwięcej protestów. Przede wszystkim przebiega najbliżej domów mieszkalnych oraz zakłada przebudowę węzła, na który kilka lat temu już wydano kilkadziesiąt milionów złotych.

"Patrol reporterów" sprawdził, jak w rzeczywistości wyglądają miejsca, gdzie droga ma pobiec, oraz jak odnoszą się do niej mieszkańcy. Najwięcej cięgów zbiera wariant do Matarni.

- Przebiega blisko domów i do tego zakłada całkowitą przebudowę układu drogowego w tym rejonie - mówi Piotr Michalski z GDDKiA.

Co ciekawe, choć wariant przez Owczarnię jest przeciwieństwem tego przez Matarnię (przebiega przez pola, z dala od zabudowań), te same osoby protestują przeciwko im obu.

- Podejrzewam, że ludzie chcą po prostu odsunąć tę drogę jak najbardziej od siebie, bez względu na to, czy będzie to sto metrów czy pięć kilometrów - komentuje Michalski.

I choć protesty są głośne, wielu mieszkańców podchodzi do nich z rezerwą. Na kilkanaście przepytanych przez ekipę "Patrolu" mieszkańców Osowej, tylko jedna osoba wyraziła obawy związane z budową trasy - reszta wręcz domagała się jej budowy, wskazując m.in., że dzięki temu odciążona zostanie przebiegająca przez Osową ul. Kielnieńska.

Jednak najwięcej głosów poparcia dla Trasy Kaszubskiej można usłyszeć na zachód od Trójmiasta - zarówno wśród mieszkańców, przedsiębiorców jak i samorządowców.

- Nowa, szybka droga do Gdańska to warunek dalszego rozwoju miasta - mówił Wacław Markowiak, producent osprzętu energetycznego z Lęborka.

Włodzimierz Klata, burmistrz Lęborka: - Mam nadzieję, że doczekamy czasów, w których podróż do Trójmiasta zajmie nam kilkadziesiąt minut, a nie dwie godziny.

Michał Tusk, Paweł Zbierski TVP3


Materiał filmowy ---> "Patrol reporterów" TVP Gdańsk

 

« wróć | wersja do wydruku | odsłon: 1556