
Zaczynało się pięknie. Ładna pogoda, dwa psy płci przeciwnej,
lubiące razem spacerować (nie mające wyboru...)

Zabawa w lesie początkowo była przednia.

Jeśli ktoś uważa, że ten pies jest brudny, to się myli.

Mała sprzeczka o patyk

No i zaczęło się. Ten pies nie leży, a przednie łapy, których nie widać, są w bagnie :)

"Jak on tak może, to czemu ja nie? Tylko dlatego, że jestem
czarna?"

"Yuppi!"

"Yuppi 2!"

"O fuj! Ja już kończę zabawę."

Facetom nigdy nie przeszkadzał brud :p

"Ale ładny mam pyszczek, co nie?"

To nie jest cień, tylko błoto...

A jaki ładny brzuszek!

Tym razem po przyjacielsku.

A jak się napsociło, to trzeba pokutować (w wannie)

"Za jakie grzechy??"

"No, już prawie koniec. Nie nawidzę tego przysznica"
Ta galeria powinna przekonać, że lepiej spacerować po osiedlu.
Wszystkich fanów idealnych fotogrfii (czyli Szypułę) przepraszam, za słabą jakość (poruszenia) i złe kadrowanie (psom nie udało się przetłumaczyć, by przez chwilę zastygły w ruchu, a w lesie jest ciemno (nawet przy ISO 400)).