Co z Tą Polską ? – zapowiedź nowej rubryczki - /napisana 05.12.2004/

      2005-09-18

      Coraz mniej naszych ziomków chce zajmować się polityką, ba- coraz mniej rozmawia się o polityce. Zdaje się , że „polityka budzi obrzydzenie”. Jest to objaw jak najbardziej niezdrowy. Bez polityki nie ma demokracji. Nie chcecie demokracji, to się nie zajmujcie polityką. Odwracając się do polityki plecami, wypinacie się na demokrację.
      Nie ma potrzeby przekonywać chyba nikogo, że w Polsce Anno Domini 2004, dzieje się źle.
      Coraz mniej naszych ziomków chce zajmować się polityką, ba- coraz mniej rozmawia się o polityce. Zdaje się , że „polityka budzi obrzydzenie”. Jest to objaw jak najbardziej niezdrowy. Bez polityki nie ma demokracji. Nie chcecie demokracji, to się nie zajmujcie polityką. Odwracając się do polityki plecami, wypinacie się na demokrację. Dlaczego? A no dlatego, że:
      Demokracja /zaglądamy do Słownika/ to forma sprawowania władzy, w której obywatele na mocy obowiązującego prawa mają wpływ na zasadnicze rozwiązania prawne w państwie, w sposób bezpośredni lub za pośrednictwem swych przedstawicieli. Druga, wyraźniejsza definicja, nawiązująca bezpośrednio do greckiego pochodzenia tego słowa brzmi: „Demokracja to forma ustroju państwa polegająca na sprawowaniu władzy bezpośrednio przez obywateli poprzez głosowanie, podejmowanie uchwał większością głosów, konsultację opinii publicznej (referendum) itp.
      A co to jest „polityka” /nie mylić z „politykierstwem”/. Otóż nie ma demokracji bez polityki, która w odróżnieniu od formy, jest po prostu : "sposobem sprawowania władzy, kierowania sprawami wewnętrznymi i zewnętrznymi państwa, realizującym się w bieżącej działalności organów rządzących i wynikającym z ich celów i zadań. Inaczej: jest to ogół działań podejmowanych przez partię, koalicję, zgrupowanie, pojedynczą osobę w celu zdobycia i utrzymania władzy w państwie."
      Każda polityka, czy polityk /osoba zajmująca się zawodowo polityką/ musi posługiwać się jakąś formą sprawowania władzy. Przeżyliśmy formy totalitarne /faszyzm, który dla zmylenia narodu posługiwał się nazwą formy: narodowy socjalizm; komunizm, który wmawiał narodom, że posługuje się „demokracją socjalistyczną”, a to znów „demokracją ludową”/ przeżyliśmy pół i ćwierć totalitaryzmy i autokratyzmy /np. „narodową demokrację” „sanację” itp./ Każdy przymiotnik do demokracji miał i ma osłonić jej ograniczenie. Właściwe są tylko przymiotniki „bezpośrednia” i „pośrednia”. Jeśli wyeliminujemy, jako w zasadzie utopijną / nierealnie idealną/ demokrację bezpośrednią, poza referendum ogólnonarodowym i aktami wyborczymi / demokracją bezpośrednią chlubi się /nieszczerze/ np.płk.Kadafi - Libia/, pozostaje tylko do dyspozycji demokracja p o ś r e d n i a. To o takiej Winston Churchill powiedział, że jest złą formą, ale jeszcze nikt lepszej nie wynalazł. Demokracja pośrednia to system, w którym w imieniu swoich wyborców /narodu lub jego części/, władzę sprawują partie polityczne i ich przedstawiciele, wybrani w wyborach większościowych-w okręgach jednomandatowych /na nazwiska/ lub proporcjonalnych, ew. proporcjonalno-większościowych /na partie/.
      Warunkiem demokracji pośredniej jest istnienie partii i stronnictw politycznych oraz ich elektoratów – grup obywateli na nie głosujących, Chodzi jednak o obywateli świadomych, którzy wiedzą, dlaczego głosują na tę czy inną partię lub polityka.
      Świadomy obywatel ma nie tylko prawo, ale i obowiązek uczestniczenia w polityce i to zarówno w sposób czynny tzn. przez wybieranie swoich przedstawicieli, jak i biernie, tzn. zgody na kandydowanie w wyborach, w ramach swojej partii czy jakiegoś innego ugrupowania bywatelskiego
      Jeśli obywatele nie interesują się polityką bo : a/. są do niej zniechęceni przez cwaniaków, którym na tym zależy żeby samemu decydować o państwie, ekonomii, kontaktach wewnętrznych i zewnętrznych, b/. są zbyt zafrasowani pogonią za pieniądzem i na nic innego nie mają czasu i ochoty, c/. nie przywiązują wagi do współdecydowania uważając błędnie, że jednostka nic nie może itp., to nie korzystają z biernego prawa wyborczego i nie angażują się do żadnej partii czy stowarzyszenia oraz nie kandydują do władz samorządowych, ustawodawczych i rządowych, pozostawiając to cwaniakom i oligarchom finansowym. Mało, z reguły nie korzystają nawet z czynnego prawa wyborczego, obojętnie odnosząc się do tego, jacy i z jakim programem będą wybierani przedstawiciele
      „narodu”. W czasie jedynego aktu demokracji bezpośredniej jakim sa wybory /względnie referendum/, pozostają w domach, nie biorą w nich udziału. Często potem mają pretensje „do całego świata”, że „źle się dzieje w państwie polskim”. Ano właśnie dlatego się źle dzieje, że za dużo ludzi myśli tylko o sobie i swoim najbliższym środowisku i doraźnych korzyściach. Wolą sprawy „lekkie, miłe i przyjemne”, a polityka ich nie interesuje. Wychodzą z założenia, że „na polityce nie zrobią interesu” Oczywiście: małych interesów nie zrobią, bo w ogóle polityka nie powinna służyć do robienia interesów. Ale w ostatecznym rozrachunku dobrze można żyć tylko w państwie dobrze rządzonym i sprawiedliwym, a to zależy od władz, które wybierają obywatele.
      Dobrze byłoby na naszym portalu zainicjować permanentną dysputę na tematy polityczne, o naszym państwie, o naszej demokracji, o ludziach władzy, o partiach i stowarzyszeniach, o społeczeństwie obywatelskim, wreszcie o Polsce w świecie, przede wszystkim o Polsce w Unii Europejskiej. W tym celu Administracja portalu uruchomi prawdopodobnie rubryczkę pod tytułem ”Co z tą Polską?”, a niniejsza notka jest tego zapowiedzią. Zresztą zapowiedzią była już prezentacja, w rubryczce „Przy kominku”, książki Tomasza Lisa, z której wzięliśmy /niezastrzeżony/ tytuł rubryczki politycznej i z której /m.in./ można czerpać wiele tematów i cytatów do kolejnych artykułów. Prosimy też wszystkich odwiedzających nasz portal osowa.com o pisanie własnych przemyśleń i komentowanie cudzych, nie ukrywając swoich poglądów, do których każdy z nas ma niezbywalne prawo i które nie mogą być poddane niczyjej cenzurze czy jakiejś złośliwości /nie mylić z dopuszczalną ironią/, nie mówiąc o prześladowaniach. Oczywistym jest, że wypowiedzi anonimowe dyskutantów niezalogowanych nie będą miały charakteru prezentacji własnych poglądów i trudno je będzie traktować jako poważne.
      Będzie ciekawie! I może – to zależy od nas wszystkich- pożytecznie!

      Mieczysław Czajkowski

      P.S. Czy rubryczka „Co z tą Polską?” będzie uruchomiona na portalu www.osowa.com , zależy od dwóch warunków:
      1.czy wprowadzi ją Administrator portalu?-A to zależy od tego czy będą ją chcieli internauci(!)
      2.czy znajdzie się ktoś, kto będzie ją prowadził ? (Najlepiej, gdyby to był bezpartyjny politolog).

      MC, dnia 18.09.2005


      « wróć | wersja do wydruku | odsłon: 1128

      Polecamy

       

       

       

       

      Wsparcie prawne portalu:


       

      Osowianin Roku