Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji uług
zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

[x] Zamknij

Pomorskie sukcesy młodych piłkarzy z OLIMPII

2018-12-05

Olimpia Osowa odniosła kolejny sukces i zdobyła 2 miejsce w mocno obsadzonym turnieju Gdynia Cup. Ten cykliczny turniej dla rocznika 2007 rozegrany został w dniach 24 i 25 listopada i zorganizowany przez Gdyńską AP Dąbrowa na sztucznym boisku pod balonem w Gdyni Dąbrowie. 

Do turnieju przystąpiło 12 zespołów, które w sobotę walczyły o wejście do grupy finałowej. Poszczególne drużyny zostały podzielone na dwie grupy. W sobotę zostały rozegrane gry w grupach na zasadzie każdy z każdym i ich celem było wyłonienie 3 drużyn z każdej grupy, które dzień później miały rozegrać turniej finałowy. Pozostałe drużyny walczyć miały o miejsca 7-12.

W meczu otwarcia Olimpia Osowa pokonała Spartę Gdynia 8:0 a bramki dla Olimpii zdobyli: testowany zawodnik (3), Jan Wypych (2), Mateusz Domagalski (2) i Wiktor Janiak (1). Był to ładnie zagrany mecz z wieloma ciekawymi akcjami.

W kolejnym meczu Olimpia grała z Gryfem Wejherowo B. Gryf rozegrał bardzo dobre spotkanie, mecz był bardzo zacięty i nasz przeciwnik stworzył kilka sytuacji, które mogły stworzyć zagrożenie pod nasza bramką. Na początku meczu strzał na bramkę przeciwnika oddał Mateusz Domagalski. W drugiej części meczu strzał na nasza bramką oddał zawodnik przeciwnika ale Kamil Nowak był na miejscu. Gryf oraz Olimpia mieli rzuty wolne, żaden z nich nie został jednak wykorzystany. Nasi obrońcy skutecznie przerywali akcje przeciwnika. To Olimpia tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego zdobyła gola na miarę zwycięstwa. Po prostopadłym podaniu Piotrka Bułło Janek Wypych oddał z prawej strony ładny i silny strzał w okolice okienka przy dalszym słupku. Przypominał jedną z bramek zdobytych przez niego w pierwszym meczu tego turnieju.

Następny mecz rozegraliśmy z drużyną GKS Kowale A. To bardzo mocna drużyna występująca w lidze jako GKS Kowale I. Tym razem zagraliśmy z nimi wyrównany mecz, który zakończył się remisem 0:0. Mecz był bardzo zacięty, w początkowej fazie nasz napastnik miał świetną sytuacją po prostopadłym podaniu Janka Wypycha. Chwilę później strzał na nasza bramkę oddał przeciwnik. W międzyczasie po faulu gry nie był w stanie kontynuować  Karol Prokopiuk. Kowale ponownie dwukrotnie oddawały strzały na nasza bramkę, w odpowiedzi znów okazję do zdobycia bramki miał nasz napastnik po podaniu Janka Wypycha. Chwilę później miał kolejną okazję, sytuację sam na sam po podaniu Stasia Ludwichowskiego, piłka minęła jednak bramkę tuż obok lewego słupka. Przeciwnik po raz kolejny oddaje strzał. W samej końcówce meczu po faulu na Janku Wypychu strzał z wolnego oddał Janek Szteler - piłka minimalnie minęła prawe spojenie. Był to niezwykle zacięty mecz a akcja przenosiła się z połowy na połowę - remis to sprawiedliwy wynik. A dla nas sukces z uwagi na to jak wymagający i dobry był ten przeciwnik.

Po tym meczu było już praktycznie przesądzone, że wyjdziemy z grupy i zagramy w turnieju finałowym. Do rozegrania zostały dwa mecze. Kolejny mecz z Gdyńska AP A wygraliśmy 4:0 po bardzo ładnej grze. Już w pierwszych minutach obiecujący strzał oddał Janek Szteler. Chwilę później zdobywa on bramkę z rzutu karnego podyktowanego po faulu na nim. Po kolejnych paru minutach oddaje kolejny strzał, który mija jednak bramkę z prawej strony. Gola po silnym strzale z prawej strony po podaniu Piotrka Bułło zdobywa Janek Wypych. Swoja szanse z rzutu wolnego ma Mateusz Domagalski ale nie trafia niestety w bramkę, za to chwilę później asekuruje Kamila w bramce i wybija piłkę po interwencji naszego bramkarza. Za chwilę kolejny silny strzał z prawej strony oddaje Janek Wypych, bramkarz jednak wybija piłkę. Kolejny rzut wolny z okolic połowy boiska wykonuje Janek Wypych. Silny strzał zmierzający do bramki wybija głową jeden z obrońców przeciwnika. Chwilę później ładną bramkę z główki po zagraniu z rzutu rożnego przez Janka Sztelera zdobywa Igor Wilk. Po koniec meczu zdobywa on kolejną bramkę po akcji sam na sam z bramkarzem przeciwnika.

W ostatnim meczu z Arką Gdynia, pewni wejścia do finału mogliśmy pozwolić sobie na kilka eksperymentów. Mecz zakończył się wynikiem 2:1 dla Arki, pierwszą bramkę straciliśmy dość pechowo, po kontrze przeciwnika po wykonywanym przez nas rzucie wolnym i błędach w obronie. Chwilę później Olimpia przeprowadza akcję zakończoną sytuacją sam na sam z bramkarzem, w odpowiedzi Arka oddała strzał na naszą bramkę. Bliski zdobycia gola był Staś Ludwichowski ale piłka minęła nieznacznie lewy słupek. Arka zdobyła drugą bramkę dobijając piłkę po wybiciu strzału przez naszego bramkarza .Po chwili bramkę kontaktową zdobył Karol Prokopiuk, zabrakło jednak czasu na to aby wyrównać. Obie drużyny zagrały dobry mecz ale tym razem lepsza była Arka. Dzięki temu zwycięstwu Arka znalazła się w ostatecznej klasyfikacji grupy przed nami mimo tej samej ilości zdobytych punktów i tego że mieliśmy lepszy bilans bramkowy. W przypadku tej samej ilości punktów decydował wynik bezpośredniego spotkania.

Z grupy A do finału awansowały: GKS Kowale, Arka Gdynia SI 2008 i Olimpia Osowa oraz z grupy B: Gryf Wejherowo A, AS Pomorze i GKS Kowale B wygrywając rywalizację z Gwardią Koszalin A, Gwardią Koszalin B i Gdyńską AP B.

Pierwszy mecz finałowy rozegraliśmy z GKS Kowale B. Po bardzo ładnej grze udało nam się zwyciężyć 1:0. Już w pierwszych minutach strzał w słupek oddal testowany zawodnik, strzał dobijał Mateusz Domagalski ale został on zablokowany przez jednego z obrońców. Przeciwnik próbował zagrozić naszej bramce i bliski był zdobycia bramki po strzale z rzutu wolnego ale Kamil pewnie złapał piłkę po strzale przeciwnika. Chwilę później bliski zdobycia bramki była Janek Wypych ale piłka po jego strzale trafiła w słupek. Kolejną okazję miał w minutę później ale strzał z pierwszej piłki z woleja minął nieznacznie bramkę. Po chwili groźny strzał oddaje przeciwnik ale Kamil łapie pewnie piłkę. Bramkarz przeciwnika łapie z kolei piłkę po naszym rzucie wolnym. Po chwili Karol z Mateuszem przeprowadzają ładna akcję i Mateusz uderza piłkę tuż przed bramką, niestety w tym samym momencie robi to obrońca przeciwnika i piłka nie wchodzi do bramki. Tuż po tej akcji przeprowadzają oni podobną akcje i strzał Mateusza przedłuża Karol zdobywając zwycięską bramkę. Niemal w końcówce meczu Karol ma doskonałą sytuację sam na sam aby podwyższyć wynik ale bramkarz broni jego strzał.

W następnym meczu spotkaliśmy się ponownie z Arką Gdynia. Tym razem pojedynek był bardzo zacięty i pomimo dobrych sytuacji dla obu drużyn zakończył się wynikiem 0:0. W pierwszej części Arka oddaje kilka strzałów a my odpowiadamy akcją sam na sam. Arka ponownie próbuje szczęścia ale doskonale radzi sobie nasz bramkarz. Podobnie z drugiej strony świetnie broni bramkarz Arki łapiąc strzał z dystansu Janka Sztelera i inne próby naszych zawodników. Mecz był wyrównany i kończy się zasłużonym przez obie drużyny remisem.

Kolejny mecz rozegraliśmy z silną drużyną AS Pomorze, to obecny lider rozgrywek ligi D2 w naszej grupie. Po wyrównanym meczu i bardzo zaciętej walce zremisowaliśmy ten pojedynek 1:1. Bramkę straciliśmy już w pierwszych minutach po błędzie w obronie. AS Pomorze atakuje nasza bramkę ale w odpowiedzi Karol Prokopiuk oddaje strzał na ich bramkę. Po chwili bardzo dobrze dośrodkowuje z rzutu rożnego Mateusz Narloch ale bramkarz przeciwnika jest na miejscu. W kolejnej akcji Mateusz oddaj strzał z lewej strony. Bramkarz łapie piłkę. Akcja przenosi się z połowy na połowę. Przeciwnik oddaje strzał na nasza bramkę ale Kamil jest na miejscu. Po ładnym podaniu Mateusza Domagalskiego testowany zawodnik lobuje bramkarza przeciwnika i zdobywa wyrównującą bramkę. Mamy jeszcze sytuację sam na sam ale po wyrównanym meczu rywalizacja kończy się sprawiedliwym remisem.

Następny mecz rozegraliśmy z Gryfem Wejherowo A. Pomimo, że wygraliśmy go 2:1 był to trudny mecz, w którym przeciwnik grał bardzo zdecydowanie. Odczuli to szczególnie kolejni nasi zawodnicy grający na lewym skrzydle. Dwukrotnie na murawie leżał Mateusz Narloch, sędzia nie podyktował jednak rzutów wolnych. Po drugim starciu nie mógł kontynuować gry. Oznaczało to że już dwóch zawodników Olimpii nie mogło uczestniczyć w dalszych rozgrywkach. Co ciekawe rzut wolny sędzia podyktował wkrótce dla Gryfa. Mimo, że Kamil wyczuł intencje strzelca, Gryf objął prowadzenie. Chwile później, na tym samym skrzydle co wcześniej Mateusz, po faulu na ziemi leży nasz napastnik. Tym razem sędzia podyktował rzut wolny. Janek Szteler ładnym i silnym strzałem pokonał bramkarza Gryfa. Nie trzeba było długo czekać aby tym razem na prawym skrzydle leżał Karol, sędzia kontynuował grę. Po chwili to samo spotkało ponownie Karola. Po ładnym podaniu Mateusza Domagalskiego testowany zawodnik rusza do akcji sam na sam. Ale ponownie został sfaulowany, tym razem tuż przed polem karnym. I ponownie Janek Szteler wykorzystał rzut wolny i było już 2:1 dla Olimpii. Kolejny rzut wolny wykonywał tym razem Gryf, nie udało się jednak zdobyć bramki. Tuż przed ostatnim gwizdku sfaulowany został Staś Ludwichowski. Mecz wygrała Olimpia ale obie bramki zdobyliśmy po rzutach wolnych, podyktowanych po faulach na naszych zawodnikach. Karol również nie był w stanie kontynuować gry. Problemy mieli też Mateusz Narloch i testowany zawodnik. Wcześniej grę w zawodach musiał zakończyć również Janek Wypych.

Osłabieni po tym meczu, już jako lider rozgrywek przystąpiliśmy do ostatniego meczu, który decydował o układzie tabeli. W przypadku zwycięstwa Olimpia Osowa zajęłaby I miejsce. Niestety grając w osłabieniu trafiliśmy na świetnego i bardzo mocnego przeciwnika GKS Kowale A. Poprzedniego dnia zremisowaliśmy z tą drużyną. Już na samym początku meczu Janek Szteler był bliski zdobycia bramki z rzutu wolnego. Wkrótce po szybkim ataku Kawale zdobywają bramkę na 0:1. Parę minut później ponownie my próbujemy zdobyć bramkę z rzutu wolnego. Dwukrotnie próbuje uderzać też na bramkę przeciwnika Mateusz Narloch. Ten mecz zakończył się ostatecznie wynikiem 0:2 dla GKS Kowale. Nasi przeciwnicy rozegrali bardzo dobry mecz. W niedzielnych finałach mecze w grupie finałowej były bardzo wyrównane, co widać po wynikach wszystkich meczy. Dopiero wynik ostatniego meczu rozstrzygnął, która drużyna wygra turniej.

Ostateczna klasyfikacja w turnieju (w nawiasie statystyki z dnia finałowego):

  1. 1.       AS Pomorze (3 wygrane, 1 remis, 1 przegrana)
  2. Olimpia Osowa (2 wygrane, 2 remisy, 1 przegrana)
  3. Gryf Wejherowo A (2 wygrane, 1 remis, 2 przegrane)

 

  1. GKS Kowale A
  2. Arka Gdynia SI 2008
  3. GKS Kowale B
  4. Gryf Wejherowo B
  5. Gwardia Koszalin A
  6. Gwardia Koszalin B
  7. Gdyńska AP A
  8. Gdyńska AP B
  9. Sparta Gdańsk

Tytuł najlepszego bramkarza turnieju dobył nasz bramkarz Kamil Nowak, który doskonale zasłużył sobie na to wyróżnienie.

Z grupy finałowej najwięcej bramek w całym turnieju zdobyły drużyny (w nawiasie liczba bramek zdobytych w niedzielnych finałach): GKS Kowale A - 20 (6), Olimpia Osowa - 18 (4), Gryf Wejherowo A -17 (4) i AS Pomorze - 15 (5).

Bramki dla Olimpii Osowa zdobywali: Jan Wypych i testowany zawodnik - po 4, Jan Szteler  - 3, Mateusz Domagalski, Igor Wilk i Karol Prokopiuk - po 2 i Wiktor Janiak - 1.

W turnieju wzięli udział: Kamil Nowak (bramkarz), Piotr Bułło, Jan Wypych, Jan Szteler, Mateusz Domagalski, Karol Prokopiuk, Stanisław Ludwichowski, Mateusz Narloch i testowany zawodnik. W sobotę zagrali również Wiktor Janiak i Igor Wilk.

To kolejny sukces naszej drużyny rocznika 2007. Ale był to bardzo dobry weekend nie tylko z tego powodu. Pozostali zawodnicy rozegrali bowiem równolegle w niedzielę 25 listopada turniej halowy Pomorski Cup rocznika 2007 w Przodkowie obsadzony tak mocnymi przeciwnikami jak m.in. Byki Słupsk i Sparta Sycewice. Nasi zawodnicy zajęli w tym turnieju bardzo dobre 5 miejsce. Pierwszy mecz zremisowaliśmy 0:0 z drużyną Spójnia Sadlinki. Był to pierwszy mecz w tym sezonie rozegrany przez nas na hali. W kolejnym meczu z Żuławy Nowy Dwór Gdański II wygraliśmy 0:1 po golu Piotrka Bułło. W pierwszych 2 meczach wzięli udział 4 zawodnicy, którzy wyruszyli następnie na turniej w Gdyni. Na miejscu zostali Wiktor Janiak i Igor Wilk. W kolejnym meczu nasi zawodnicy zremisowali 0:0 z gospodarzem turnieju GKS Przodkowo. Wynik ostatniego meczu decydował o tym czy Olimpia wejdzie do grupy finałowej walczącej o I miejsce. Pomimo bardzo dobrej gry z bardzo silną drużyną Byki Słupsk (zwycięzca turniej w Somoninie na początku tego roku) Olimpia podobnie zresztą jak niemal rok temu - wówczas w półfinale - w ostatnich sekundach straciła bramkę na 0:1. W kolejnych meczach, dzięki bardzo dobrej postawie obrony i naszego bramkarza Grzegorza Brendel wygraliśmy 3:1 w karnych (w regulaminowym czasie był remis 0:0) z Żuławami Nowy Dwór Gdański I oraz 1:0 z drużyną Pokolenia Lechii Gdańsk. Nasi zawodnicy rozegrali bardzo dobry turniej i ostatecznie zajęli wysokie 5 miejsce. Niewiele też zabrakło aby mogli zagrać o najwyższe cele.

Drużyna Olimpii Osowa wystąpiła w składzie: Grzegorz Brendel (bramkarz), Radosław Leszczyński, Tymoteusz Karpiński, Ksawery Bonk, Igor Wilk, Wiktor Janiak, Szymon Dudzik, Mikołaj Janus oraz w pierwszych dwóch meczach Jan Wypych, Piotr Bułło, Stanisław Ludwichowski i testowany zawodnik.

Był to kolejny bardzo dobry weekend w wykonaniu Olimpii Osowa i doskonały początek sezonu zimowego.