Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji uług
zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

[x] Zamknij

Gdzie wyrzucić stary mebel, telewizor, lodówkę?

UMG, 2018-03-01

Punkty Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych, czyli PSZOK, to miejsca, w których gdańszczanie będą mogli bezpłatnie pozbyć się "problematycznych" odpadów, takich jak meble, telewizory, lodówki i inny sprzęt, którego nie można wyrzucić do tradycyjnych pojemników czy zostawić w altance śmietnikowej. Takich PSZOKów będzie w mieście sześć, jeden z nich w Osowie.

To rozwiązanie ma zachęcić mieszkańców do tego, by nie wywozili wielkogabarytowych rzeczy do lasu, czy na nielegalne wysypiska, ale właśnie do jednego z przystosowanych do tego Punktów. 

- Te Punkty będą miały dwie strefy. W pierwszej - będzie można zostawić rzeczy nieodbieralne w ramach podstawowego systemu odbioru odpadów, np. telewizory, lodówki czy meble, ale co istotne, powinien to być sprzęt, który nie jest całkowicie zepsuty i może się jeszcze komuś przydać. Do tej samej strefy będzie mógł zgłosić się każdy, kto będzie poszukiwał danej rzeczy, i stąd będzie mógł ją wziąć. Chodzi o to, by u samego źródła próbować przywrócić dany odpad do obrotu, bo może się komuś jeszcze przydać – zaznacza wiceprezydent Grzelak. - Nie wszyscy wyrzucają przecież tylko zepsute rzeczy, zdarza się, że kupują po prostu nowsze, nowocześniejsze modele, a PSZOK ma służyć temu, by dany odpad nie stał się za wcześnie odpadem. Jeżeli nie znajdzie się chętny na daną rzecz, wówczas trafi ona do drugiej strefy i stamtąd zostanie przetransportowana do Zakładu Utylizacyjnego w Szadółkach, a tam – przerobiona.

Co będzie można zostawić w PSZOKu?

Między innymi: meble, gruz (po remoncie mieszkania), kafelki, sanitariaty, przeterminowane lekarstwa, wszelkie chemikalia, farby i lakiery, żarówki, baterie, akumulatory, zużyte opony oraz sprzęt RTV i AGD, a nawet odzież i obuwie, jak również makulaturę, szklane opakowania i tworzywa sztuczne.

W każdym z sześciu tzw. sektorów odpadowych (obejmujących po kilka gdańskich dzielnic) powstanie jeden taki obiekt.

Wybudowany zostanie m.in. przy ul. Meteorytowej. Wyznaczone są już konkretne działki, a miasto zamierza ogłosić w tym roku przetargi na wykonanie dokumentacji projektowej. Póki co, czeka jeszcze na rozstrzygnięcie konkursu dotyczącego przyznania środków unijnych na realizację inwestycji. Jest on organizowany przez NFOŚiGW, a rozstrzygnięty zostanie w czerwcu br.

Te wizualizacje opracowano wstępnie dla Punktu przy ul. Meteorytowej
Te wizualizacje opracowano wstępnie dla Punktu przy ul. Meteorytowej
Wydział Gospodarki Komunalnej

Dlaczego wybrano akurat te lokalizacje?

- Chodziło o to, by było to miejsce dostępne komunikacyjnie dla mieszkańców, ale też w miarę ustronne, tak aby nie znajdowało się w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowy mieszkaniowej. D

Zgodnie z założeniem, Punkty Selektywnego Zbierania Odpadów mają być czynne przez 6 dni w tygodniu, od poniedziałku do soboty, a godziny otwarcia będą dostosowane do potrzeb mieszkańców Gdańska. Odpady powinny być tu dowiezione własnymi środkami transportu i na własny koszt, ale będzie istniała możliwość odbioru elektroodpadów bezpośrednio z domu danego mieszkańca.

PSZOKi nie będą powstawały według jednego modułu. Będą się różnić (np. liczbą wiat bądź kontenerów) w zależności od powierzchni terenu, który będzie dla nich przeznaczony. Będą to nowoczesne, estetyczne obiekty, z zagospodarowaną zielenią.

- Co ważne, odpady w nich będą przetrzymywane jedynie czasowo – podkreśla Sławomir Kiszkurno, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej w gdańskim magistracie.

W Gdańsku funkcjonuje obecnie jeden taki Punkt – na terenie Zakładu Utylizacyjnego w Szadółkach.

Jednak te, które powstaną (pierwsze już w przyszłym roku) nawiązywać będą bardziej do działalności krakowskiej Lamusowni

- W założeniu ma to być miejsce wielofunkcyjne. Z jednej strony ludzie będą coś przynosić, a z drugiej – odbierać. Tak wygląda to właśnie w Krakowie. W ten sposób odpad żyje tam drugim życiem. Chcemy, by podobnie było w Gdańsku – nie ukrywa wiceprezydent Grzelak.

Budowy PSZOKów w polskich miastach wymaga Ministerstwo Środowiska, co wynika z kolei z dyrektyw unijnych. Jeżeli dane miasto będzie starać się o środki unijne na projekty związane z odpadami, to będzie musiało wykazać się posiadaniem właśnie takich Punktów.



Kamila Grzenkowska
www.gdansk.pl

kamila.grzenkowska@gdansk.pl