Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji uług
zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

[x] Zamknij

O NOWYCH ROZWIĄZANIACH KOMUNIKACYJNYCH W GDAŃSKU-OSOWIE

dr inż. Erazm W. Felcyn, 2016-11-11

Zamiast wstępu

Prawo wywodzi się z etyki i nie może być z nią sprzeczne. Prawo nie może kolidować z wiedzą naukową. Stosowanie tych zasad gwarantuje nam Konstytucja, która w rozdz. 1 art. 2 stanowi: ”Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej”. Istotą państwa prawnego jest zasada praworządności. Praworządność to przestrzegania prawa – w sferze jego stanowienia i stosowania – przez organy władzy publicznej.

Podstawową zasadą funkcjonowania państwa prawnego jest zasada pewności prawa, której najistotniejsze elementy to jawność, stabilność i jasność. Konstrukcja systemu prawnego w państwie prawnym powinna spełniać wymogi hierarchiczności, niesprzeczności i zupełności. Obywatele RP mają bezwzględne prawo do dobrego prawa.

Dotyczy to również organizacji ruchu drogowego, która jest oparta o system decyzji o charakterze prawnym.

 

Kryteria oceny

Zmiany organizacji ruchu w Osowie są uzasadniane rzekomą troską o bezpieczeństwo mieszkańców. Zagrożenia godzące w mieszkańców Osowy można w miarę obiektywnie ocenić jedynie w oparciu o dane statystyczne. W wypadkach drogowych ginie w Polsce około 3 tysiące osób rocznie, zaś wg danych WHO na zawał serca w naszym kraju umiera przedwcześnie 35 tysięcy osób, z powodu złej jakości powietrza 45 tysięcy osób, a na skutek chorób nowotworowych około 95 tysięcy osób rocznie. Tak wygląda nie tylko w Polsce. W Londynie, gdzie od lat obowiązuje zakaz spalania paliw stałych, zanieczyszczone samochodowymi spalinami powietrze zabija ponad 10 razy więcej osób niż wypadki drogowe – argumenty tego typu można wyliczać bez końca.  Oczywiste jest zatem, że ochrona jakości powietrza musi być kryterium priorytetowym. Wróćmy na chwilę do ustawy zasadniczej: art. 74 Konstytucji stanowi, że „władze publiczne prowadzą politykę zapewniającą  bezpieczeństwo ekologiczne współczesnemu i przyszłym pokoleniom”.

 

Uzasadnienie władz

Jak zostaliśmy poinformowani „celem wprowadzenia strefy równorzędnych skrzyżowań z tempem 30 jest oczywiście poprawa bezpieczeństwa, jak i komfort mieszkańców, którzy zamieszkują w obrębie ww. strefy. Taki system wprowadzany jest na terenie każdej dzielnicy w mieście”.  Jest to taki rodzaj uzasadnienia, który niczego nie uzasadnia.

Mieszkańcy Osowy z pewnością chcieliby się dowiedzieć, czy  decyzja o wprowadzeniu tej koncepcji w życie została poprzedzona jakimikolwiek ekspertyzami dotyczącymi bezpieczeństwa ruchu drogowego i czy został wykonany operat skutków środowiskowych całego przedsięwzięcia.  Publikowane w Internecie dane (Trójmiasto.pl) mówią, że w  Gdańsku w latach 2010 - 2015 ilość wypadków drogowych spadła o 20% i ta informacja stanowi główny argument decydentów.

 

Wątpliwości

Z publikowanych w Internecie danych statystycznych Policji dowiadujemy się również, że w 2010 roku w Polsce doszło do 38832 wypadków drogowych, a w 2015 roku było już tylko 32967. Daje to prawie 30-procentowy spadek, więc Gdańsk nie ma się czym chwalić. Przeciwnie – należałoby się zastanowić, dlaczego u nas jest gorzej niż gdzie indziej.                                                                

Przyjrzyjmy się temu bliżej. Zmierzając do Osowy ulicą Planetarną natrafiamy na wyloty ulic Andromedy, Jowisza, Merkurego, Wenus i Saturna, a wyjeżdżające z nich samochody mają teraz pierwszeństwo, bo są z prawej strony. Decyzja o takim „ulepszeniu” organizacji ruchu dla osowskich kierowców była szokująca ze względu na olbrzymią dysproporcję natężenia ruchu na ul. Planetarnej w stosunku do wymienionych ulic bocznych. Skrzyżowania te nie zostały dostosowane do zmiany organizacji ruchu, brak na części z nich należytej widoczności w prawo zmusza kierowców niemalże do zatrzymania samochodu, a po przejechaniu skrzyżowania ponownie się przyspiesza. Ilość emitowanych spalin rośnie tam kilkukrotnie, a płacą za to swoim zdrowiem przede wszystkim okoliczni mieszkańcy. Podobnie jest na ul. Biwakowej: jadąc w stronę ul. Barniewickiej na pewnym odcinku mamy po prawej stronie krótkie ślepe uliczki, z których bardzo rzadko ktoś wyjeżdża – ale ma pierwszeństwo! W wielu miejscach pasy na jezdni przypisują pierwszeństwo ulicom, które w ogóle nie istnieją! To są oczywiście tylko przykłady, bo podobnych nonsensów na terenie Osowy jest teraz mnóstwo.                                                                                                                                                                 

Opinie internautów dotyczące poruszanego tematu są na ogół po prostu miażdżące i trudno się z nimi nie zgodzić. W przeważającej większości zwracają oni uwagę na fakt, że nowe oznakowanie osiedlowych ulic jest nieczytelne, niekompletne, nielogiczne, itd. Nie dokonano odbioru tego oznakowania lub był on fikcją. Reasumując, nie dość, że sama koncepcja jest patologiczna, to jeszcze jej wdrożenie się okazało nadzwyczaj nieudolne. Rezultat jest taki, że większość kierowców nie stosuje się do nowych zasad, co generuje chaos i w istotnym stopniu pogarsza bezpieczeństwo ruchu drogowego.  No cóż – jakie prawo, takie skutki - i taki do niego szacunek!   

 

Skutki długoterminowe i wnioski

Ruch samochodowy jest odpowiedzialny za ok. 65% zanieczyszczeń powietrza na obszarze Unii Europejskiej, co skutkuje przedwczesną śmiercią kilkuset tysięcy osób rocznie. W niektórych rejonach świata jest jeszcze gorzej. W związku z tym faktem zostały podjęte zakrojone na wielką skalę działania zmierzające do redukcji emisji, takie, jak norma Euro 5, czy też preferencje dla samochodów hybrydowych i elektrycznych. Wprowadza się inteligentne systemy zarządzania ruchem  mające na celu poprawę jego płynności  poprzez optymalizację tras przejazdu i optymalizację prędkości pojazdów. Optymalizacja nie oznacza wyłącznie redukcji, bo  - jak powszechnie wiadomo - samochody poruszające się na niskich biegach zużywają więcej paliwa i emitują więcej spalin.  Mechaniczne, bezmyślne ograniczanie prędkości jazdy do 30 km/godz. i  hurtowe wprowadzanie zasady pierwszeństwa z prawej strony jest jaskrawo sprzeczne z aktualnym stanem wiedzy i z tym, co się robi na świecie. Uważam, że w imię fikcyjnych korzyści podjęto działania prowadzące przede  wszystkim do pogorszenia jakości środowiska i zwiększenia zachorowalności  - zwłaszcza na choroby nowotworowe.                                                                                                                                                       

W chwili obecnej -  moim zdaniem -  należy jak najszybciej anulować wszelkie decyzje związane z ideą stref równorzędnych skrzyżowań z tempem 30. Powinno się  przyjąć zasadę, że ograniczanie prędkości pojazdów do 30 km/h jest koniecznością ostateczną, wymagającą rzetelnego uzasadnienia merytorycznego, możliwą jedynie po wyczerpaniu wszelkich innych środków.  O pomyśle masowego wprowadzania skrzyżowań równorzędnych najlepiej by było od razu jak najszybciej zapomnieć. W najbliższej przyszłości konieczne jest dalsze usprawnianie struktury komunikacyjnej Osowy, ale musi ono przebiegać w sposób ewolucyjny i bez marnotrawienia publicznych środków – bo na to nas nie stać!                                                                                                                                                                            

A tymczasem, jeśli ktoś będzie próbował twierdzić, że wszystko, co ostatnio zrobiono, było zgodne z prawem, to niech przeczyta jeszcze raz – ze zrozumieniem – to, co napisałem zamiast wstępu.

  dr inż. Erazm W. Felcyn


dr inż. Erazm Wojciech Felcyn - z urodzenia bydgoszczanin (1946), dr inż. chemik, z-ca dyrektora i członek
zarządu firmy CREON (Gdańsk).

 

« wróć | wersja do wydruku | odsłon: 1694